[…]
Początków naszej kawalerii należy szukać ponad tysiąc lat temu, w szeregach drużyn książęcych pierwszych Piastów.
Ktoś mi słusznie wytknie, że pisząc o wiekach średnich właściwiej byłoby używać terminów „konnica” i „jazda”. Termin „kawaleria” upowszechnił się u nas dopiero w XVIII stuleciu. Polacy wprawdzie nie gęsi, ale widać naszym przodkom spodobał się hiszpański wyraz cavallo (koń), bądź może włoski cavaliere (jeździec), najprędzej zaś francuski cavalerie (konnica).
Ale cóż? „Koń, jaki jest, każdy widzi” – ta urocza definicja „nieparzystokopytnego ssaka z rodziny koniowatych”, autorstwa ks. Benedykta Chmielowskiego, przewielebnego autora pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej („…mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowanej…”), niechaj będzie nam wzorcem chwalebnej lapidarności, oszczędzającej Czytelnikowi zbędnego gadulstwa i dzielenia włosa na czworo.
[…]
Całość:
https://pch24.pl/opinie/panstwo-stworzone-przez-jezdzcow-swieto-kawalerii-polskiej,609520
