– Był dla mnie jak anioł, ocierał zawsze moje łzy… – wspominał Zygmunt Gorson, polski Żyd ongiś więziony w obozie KL Auschwitz.
Gorson trafił do lagru wraz z najbliższymi, mając trzynaście lat. To tutaj Niemcy zabili mu rodziców, dziadków, trzy siostry. Z całej rodziny przeżył tylko on jeden, aby dać świadectwo prawdzie. Także prawdzie o pewnym polskim franciszkaninie, który w owej otchłani zła i okrucieństwa otoczył opieką żydowskie dziecko.
[…]
Całość:
https://pch24.pl/wiadomosci/swiety-maksymilian-maria-kolbe-aniol-w-auschwitz,730025
