Andrzej Solak rozmawia ze stowarzyszeniem Przybądźcie Wierni o kryzysie męskości, o współczesnych przyczynach problemu, o sposobach na wyjście z kryzysu. Wywiad zawiera wiele wspaniałych przykładów do naśladowania i niejednokrotnie zawstydza nas naszą karłowatością wobec olbrzymów z mniej lub bardziej odległej przeszłości…
[…]
Nie byłoby odrodzenia niepodległej Rzeczypospolitej na jesieni 1918 roku (gdy zaistniała korzystna dla nas koniunktura międzynarodowa) bez wcześniejszego tytanicznego wysiłku – pracy wychowawczej kilku pokoleń działaczy, artystów, nauczycieli, kapłanów. A realia ich działań były bez porównania trudniejsze.
Przecież wcale nie było łatwo przekonać ogół polskojęzycznych poddanych Habsburgów, Hohenzollernów i Romanowów, że wciąż tworzą odrębny naród, i to ze wspaniałą przeszłością i z widokami na przyszłość. „Tyś nas uczynił Polakami!” – wołała delegacja górali do Henryka Sienkiewicza, i z tych słów przebija zarówno wdzięczność i uznanie dla geniuszu twórcy, jak i bolesny dramat ludu żyjącego dotąd bez narodowej tożsamości.
To prawda, przeszkód i zagrożeń jest bez liku. Ale jak powiedziałem, inni mieli gorzej. My musimy po prostu robić swoje, każdy na miarę swych sił i możliwości, w miejscu, w którym postawił go Bóg. To jest niełatwa, ciernista droga. Nam nikt nie obiecuje, że będzie lekko i przyjemnie.
Czasem trzeba stanąć samotnie przeciw tłumom. Często smakować gorycz klęski. Niekiedy być świadkiem zdrady i skundlenia we własnych szeregach. Ważne, by nie upadać na duchu. Może nie doczekamy spełnienia naszych marzeń, ale po nas przyjdą inni, będą lepsi. W chwilach zwątpienia pamiętajmy o słowach Karola Ludwika von Hallera: „Bóg żąda od nas jedynie walki, a nie zwycięstwa”. Niech nasze życie będzie walką, a nie powolnym gniciem.
[…]
Całość:
https://przybadzciewierni.pl/niech-nasze-zycie-bedzie-walka-a-nie-powolnym-gniciem/#gsc.tab=0
