[…]

Dzisiaj nie tylko nikt nie myśli o odwojowaniu „cerkwi Pańskiej” w Konstantynopolu (vulgo Istambule), ale nawet nieśmiałe głosy postulujące obronę ruin naszej cywilizacji są uznawane za myślozbrodnię. Tylko czekać, aż wygadani „dekonstrukcjoniści” i piewcy ekumenizmu totalnego, w pogoni za tanią popularnością zaczną łajać Chodkiewicza, Lubomirskiego, Sobieskiego za „fanatyzm religijny” i niechęć do „dialogu z islamem”, i zażądają od Polaków przeprosin za niegdysiejsze „krwawe pogromy imigrantów muzułmańskich”.

[…]

Całość:

https://pch24.pl/opinie/chocim1621-za-krzyz-narod-i-krew,520619