[…]
14 kwietnia 1931 r. Hiszpania została ogłoszona republiką. Szumnie zapowiadano, że „będzie to miejsce dla wszystkich”. Rychło okazało się, że owa reguła posiada spore wyjątki.
Już w maju anarchistyczne bojówki ruszyły atakować obiekty katolickie. Spalono z górą sto kościołów i klasztorów, także dwie biblioteki i liczne szkoły (szczególnie zaciekle atakowano salezjańskie szkoły zawodowe dla robotników, zgodnie z lewicową logiką, upatrującą niebezpieczeństwa w podniesieniu poziomu wiedzy i kwalifikacji wśród proletariatu). Jest prawdą, że niektórzy przedstawiciele nowych władz chcieli wysłać wojsko, by zaprowadzić porządek. Jednakże ostro zaprotestował przeciw temu minister wojny Manuel Azaña, ateista, a w niedalekiej przyszłości także mason. Jak stwierdził:
– Wszystkie kościoły Madrytu nie są warte życia jednego republikanina!
[…]
Całość:
https://pch24.pl/opinie/andrzej-solak-hiszpania-1936-marsz-ku-wojnie,726367
